Wyrzucajmy śmieci do kosza

Przepraszam... ale gdzie jest kosz?

O tym jak Japończycy wyrzucają śmieci

9/4/2021

Jak wyglądają polskie ulice każdy z nas wie - są miejsca mniej lub bardziej zadbane, widok puszek, papierków czy niedopałków papierosów w rynsztoku nie jest rzeczą niecodzienną. Jednak rzeczy ulegają zmianie - każdy z nas już słyszał o recyklingu który jest egzekwowany przez wiele gmin ( w mniej lub bardziej udany sposób). Praktycznie przy każdej ławeczce znaleźć można kosz na śmieci, a przed wejściem do wielu budynków znajdują się specjalne popielniczki na papierosy. Fakt, ludzie uczą się powoli, niektórzy wolą rzucić papierek na chodnik niż pofatygować się parę metrów. A jak się sytuacja ma w Japonii?
Jest inaczej. Ale wszystko po kolei...

Pierwsze moje dni w Japonii (nie licząc kwarantanny), przypadły na golden week - zbitce świąt tworzącą długi, pięciodniowy weekend  (o golden week więcej napiszę przy innej okazji). Zamiast więc rzucać się w wir pracy, miałem czas przyjrzeć się okolicy. Podczas pierwszych spacerów zauważyłem że ulice są wyjątkowo czyste - jednak mylnie przypisałem to trwającym dniom świątecznym. W kolejnych tygodniach, oraz podczas zwiedzania nieco dalszych zakątków miasta przekonałem się, że jest to rzecz jak najbardziej normalna. Śmieci praktycznie nie widać. Nawet w mniejszych, mniej reprezentatywnych alejkach jest całkowicie czysto! Jednak co przy tym najbardziej dziwi to... brak koszy na śmieci. Jakim cudem ulice pozostają tak czyste, kiedy nie ma gdzie wyrzucać śmieci?  

Japończycy są nauczeni zabierać śmieci ze sobą i wyrzucać do własnego, domowego kosza. Niestety jest to jedna z tych rzeczy o których się często nie mówi, tak więc  gdy po raz pierwszy chciałem wyrzucić papierek po batoniku, sporo się kosza naszukałem, zanim zrezygnowany wcisnąłem papierek do kieszeni i wyrzuciłem już u siebie. Na szczęście, brak koszy o którym powyżej wspomniałem, dotyczy tylko koszy ogólnego użytku. Natomiast kosze na plastikowe butelki  oraz puszki są powszechnie dostępne. Stoją zazwyczaj tuż obok automatu z napojami.

Obserwując Japończyków łatwo można zauważyć, że są nauczeni dbać nie tylko o swój dom, ale także o wspólne miejsca, takie jak parki, place i chodniki. Miałem okazję się o tym przekonać pewnego dnia, gdy spostrzegłem na spacerze matkę z dzieckiem w wózeczku. Kobieta w pewnym momencie zatrzymała się i wyciągnęła z jednej kieszeni wózka teleskopowy kijek, na który nadziała przyniesiony wiatrem papierek. Śmieć schowała do plastikowego woreczka i ruszyła w dalszą drogę... Zaskoczyło mnie to. Nigdy nie widziałem podobnej sytuacji w Polsce, gdy ludzie sprzątają nie tylko po sobie, ale też po innych, nawet jeśli to nie jest ich obowiązkiem. Przykłady tego typu zachowania zostały opisane również podczas dużych wydarzeń sportowych! Np.: W trakcie mistrzostw świata w piłce nożnej w 2018r. Japońscy kibice posprzątali trybuny po meczu z Kolumbią, natomiast piłkarze, dokładnie uprzątnęli po sobie szatnię, a nawet zostawili karteczkę z podziękowaniem! Zainteresowanych odsyłam do googla ;)

Oczywiście sprawa śmiecenia na samej edukacji się nie kończy. Tak jak i w Polsce, śmiecenie podlega karze grzywny. W tym wypadku 2000 円 czyli około 70 zł.

Kara za śmiecenie (oraz palenie papierosów) to 70 zł, natomiast za grafitti może już grozić ponad 1700zł!

Nie śmiecić! Bo dorwie cię L' Opelatole Ecologico! Zachęcam do poszukania na YT ;)

A jak się ma sprawa  z recyklingiem? Na pierwszy rzut oka, wszystko wydaje się znajome. Śmieci sortujemy na plastikowe butelki, szkło, puszki...  różnicą jest jednak podział reszty odpadów na śmieci nadające się do spalenia (np: makulatura, odpady żywnościowe, plastik nienadający się do recyklingu, wyroby gumowe oraz skórzane), oraz  śmieci niepalne (np: szkło, porcelana, przedmioty metalowe itd...). Dlaczego akurat tak? Wynika to z faktu że Japonia jest wyspą, z bardzo ograniczoną powierzchnią której nie można marnować na rozległe wysypiska...

Oczywiście przedstawione powyżej sposoby sortowania śmieci nie są jednolite - wiele miast posiada dodatkowe, bardziej szczegółowy zasady sortowania. Dodatkowo, przepisy dotyczące śmieci wielkogabarytowych są dużo bardziej rygorystyczne niż w Polsce. W miejscu w którym mieszkam, przed wyrzuceniem np.: starego biurka, należy powiadomić o takim zamiarze urząd miasta, podając dokładne wymiary obiektu. Dopiero wtedy, można go wystawić, a i tak należy to zrobić w określonym dniu oraz miejscu.
Co w tym wszystkim jednak może najbardziej martwić obcokrajowca mieszkającego w Japonii, to powszechne przekonanie, iż gaijin (外人、obcokrajowiec) nie wie jak prawidłowo sortować śmieci. Może jest to stereotyp krzywdzący, jednak spoglądając na nasze miasta, a na miasta Japońskie, taki stereotyp zupełnie mnie nie dziwi. Co więcej, ilość obcokrajowców mieszkających w Japonii jest bardzo mała, tak więc Japończycy znacznie częściej mają kontakt z turystami (bardzo często są to Amerykanie...) niż innymi gaijinami. A niestety, często właśnie turyści, nie znający miejscowych zwyczajów, wyrzucają śmieci gdzie popadnie.

Temat śmieci, chociaż wydawało by się że trywialny, jest bardzo rozległy. I o ile opisany powyżej przykład czystych miast, nawyku sprzątania oraz dbania o swoje otoczenie jest jak najbardziej pozytywną stronę medalu, istnieje także jego ciemna strona, którą opiszę już wkrótce. Do zobaczenia, i pamiętajcie, że śmieci warto sortować ;)