Hiroshima cz.2

Miasto Pokoju

6/26/2022

   Zgodnie z tym o czym wspomniałem we wcześniejszym wpisie, chciałbym poruszyć temat który może być trudny.

   Mówiąc o Hiroshimie, znaczna większość osób pewnie pomyśli o jednym - bombie atomowej. Wielka tragedia, która jest to niezaprzeczalnym dziedzictwem i przekleństwem miasta. Pewne miasta w Polsce na pewno są w stanie zrozumieć tą sytuację. Jak by nie patrzeć, nie można w żaden sposób ominąć tego tematu. Bardzo się wahałem - czy w ogóle powinienem go poruszać, ze względu na tragiczny charakter tego wydarzenia, oraz różne, często sprzeczne opinie. Na przykład: Japońskie źródła podają że atak nastąpił bez ostrzeżenia, przez co nie było szansy na uniknięcie tylu ofiar, Amerykanie natomiast twierdzą że wysunęli ostrzeżenia. Wydaje mi się że podchodząc do tego tematu, pewna uwaga i ostrożność jest potrzebna, aby nie powielać błędnych informacji. Niestety, nie zajmuję się fachowo historią, i chyba najlepszym rozwiązaniem będzie poproszenie was, abyście w sprawie szczegółów związanych z wojną i wybuchem bomby podjęli własne poszukiwania. Pomijając to, czego nie jestem pewien, napiszę krótko: atak z użyciem bomby przyniósł śmierć i cierpienie, które być może przerosły oczekiwania twórców. Znaczną większość ofiar stanowiły osoby cywilne. Należy pamiętać że ci, którzy przeżyli, jeszcze przez lata po wojnie cierpieli. Niesienie pomocy tym osobom było utrudnione między innymi przez warunki pokoju, które zakładały że Japońscy lekarze, nie mogli przez długi okres publikować badań związanych z skutkami oraz leczeniem efektów znalezienia się zasięgu działania bomby.

   Jednak opowieść należy zacząć od tego, że Hiroshima miała szczęście i nieszczęście bycia ważnym ośrodkiem handlu, przemysłu i nauki, a także węzłem komunikacyjnym. W dodatku było miastem o znaczeniu historycznym (było jednym z miast zamkowych). Nic więc dziwnego że w trakcie wojny, znajdowały się tutaj magazyny ze sprzętem wojskowym, kwatera główna regionalnej armii, oraz marynarki wojennej. Hiroshima, tak samo jak wiele innych japońskich miast była w trakcie wojny bombardowana ładunkami zapalającymi. Drewniana, ciasna zabudowa sprzyjała szerzeniu się pożarów. Aby im zapobiec, w trakcie wojny tworzono zapory ogniowe, burząc część domów. Do tego zadania byli zatrudniani uczniowie oraz studenci. Pomimo trwającej wojny, można powiedzieć że miasto tętniło życiem.

   Rozmiar, położenie, rozwinięty przemysł oraz siedziba armii, a także ukształtowanie terenu wokół miasta stało się czynnikiem decydującym o tym, że to właśnie tutaj, 6 Sierpnia 1945 r. Amerykański bombowiec Enola Gray zrzucił bombę atomową. W wyniku eksplozji oraz jej następstw, zginęło około 140000 ludzi, przy czym mniej niż 10% ofiar stanowił personel militarny. Ta liczba jest trudna do wyobrażenia, jednak zapewniam was, czytając o tym, odczuwa się wagę tej masakry mniej, niż stojąc w miejscu w którym wszystko się dokonało. Bez względu jak bardzo przerażające to jest, uważam że każdy powinien zaznajomić się z tym jak tragiczne są skutki użycie bomby atomowej. I jak to świadczy o krajach które takim atakiem grożą. Ja sam odwiedziłem muzeum pokoju. Można w nim znaleźć relacje, nieliczne zdjęcia i nagrania, oraz pozostałości po tym tragicznym wydarzeniu. Długo mógłbym opisywać to co widziałem - przerażająco okaleczeni ludzie, stopione oraz zwęglone budynki oraz przedmioty codziennego użytku. Jednak jest to coś co tak naprawdę należy samemu zobaczyć aby zrozumieć. W środku znajduje się również wizualizacja tego jak wybuch wyglądał, opis działania bomby, oraz informacje na temat programów oraz prób jądrowych prowadzonych już po zakończeniu wojny. Jeśli będziecie w Hiroshimie - odwiedźcie to miejsce. Po okresie wojennym, Hiroshima została „miastem pokoju”, które głosi potrzebę porzucenia broni jądrowej oraz apeluje o osiągnięcia pokoju na świecie. W związku z tym, odbywają się różnego rodzaju wydarzenia promujące te idee. Dodatkowo, za każdym razem, gdy na świecie testowana jest broń jądrowa, Hiroshima wysyła list protestacyjny, bez względu na to który kraj wykonuje testy. Muzeum Pokoju zawiera zegar, odliczający czas - od użycia pierwszej bomby atomowej, oraz od ostatniej próby jądrowej. Spojrzenie na tą drugą datę nieco mnie zaskoczyło - okazało się że ostatnia taka próba miała miejsce mniej niż rok temu (test odbył się w U.S.A). Zegar jest symbolem oraz przestrogą - posiada mechanizm samozniszczenia. Za każdym razem, gdy na świecie wybucha głowica jądrowa, czas do zniszczenia zegara zostaje skrócony. W pobliżu znajduje się inny, bardziej znany symbol jakim jest wieczny płomień. Jest to monument którego ogień ma płonąć tak długo aż ostatnia bomba atomowa na świecie nie zostanie usunięta. Znajduje się tam także symboliczny grób, upamiętniający wszystkich którzy zginęli.

   Jednym ze znaków rozpoznawczych miasta jest papierowy żuraw. Został nim za sprawą Sadako Sasaki - dziewczynki która przeżyła wybuch w wieku 2 lat, lecz która niestety, w wyniku promieniowania, zachorowała na raka. Sadako, zachęcona przez swoją koleżankę rozpoczęła składanie origami. Według legendy, osoba która ułoży tysiąc żurawi wkrótce wyzdrowieje. Po części przez legendę, po części aby ukryć ból, Sadako rozpoczęła składanie. Zdołała ułożyć więcej niż tysiąc papierowych ptaków, jednak to nie odsunęło choroby. Dziewczynka nie chcąc martwić innych swoim złym samopoczuciem, kontynuowała składanie. Jej postawa, oraz pasja z jaką wykonywała origami, zainspirowały innych do naśladowania jej. W późniejszym czasie, ten akt, stał się symbolem protestu przeciw wojnie, zaadaptowanym przez Hiroshimę. Obecnie, w parku pokoju można znaleźć pomnik Sadako. Co roku muzeum otrzymuje tysiące żurawi z całego świata. Żurawie można wysyłać pocztą, lub przekazać na miejscu - obok pomnika znajduje się specjalna galeria w której można je zostawić.

   Chyba najbardziej kojarzonym obiektem w Hiroshimie jest kopuła bomby atomowej - zrujnowany budynek, zachowany w takim stanie w jakim się znalazł po wybuchu. Jest to ostatnia tego typu pozostałość w mieście - wszystkie inne były sukcesywnie rozbierane w trakcie odbudowy miasta po zakończeniu wojny. Podejrzewam że nie każdy wie, iż pozostawienie budynku w takiej formie, początkowo nie było jednogłośną decyzją mieszkańców miasta. Wielu z nich życzyło sobie wyburzenia go, gdyż przypominał im tamto straszne wydarzenie. W wyniku długiej dyskusji postanowiono jednak go zachować. Budynek przeszedł parę prac konserwacyjnych chroniąc go przed trzęsieniami ziemi. To właśnie przy tym budynku pierwszy raz natknąłem się na tabliczkę opisującą liczbę ofiar bombardowania. Jest to o tyle surrealistyczne przeżycie, że kopuła znajduje się przy parku oraz ruchliwej ulicy, po której drugiej stronie znajdują się współczesne budynki. Patrząc na nie, oraz spacerując ulicami miasta można w pewien sposób podnieść się na duchu.

   Miasto zostało całkowicie odbudowane oraz jest większe niż kiedykolwiek. I pomimo iż sądzono że przez pół wieku od wybuchu stężenie promieniowania będzie zbyt wysokie aby cokolwiek wyrosło w tym miejscu, lub żeby ludzie mogli w nim ponownie zamieszkać, stało się inaczej. Hiroshima stara się promować swój współczesny wizerunek, ale nie porzuca przeszłości. Mieszkańcy chcieli by aby ich miasto było kojarzone nie tylko z tragedią, ale i tym czym jest współcześnie.